A złoty łańcuch z pięknych ust wychodzi,
Co twarde serca, kędy zechce, wodzi.
84.
Zatym1255 Eustacy pobiegł ku Armidzie,
Która na stronie narzekaiąc stała:
«Nie trwóż się, panno, nasz lud z tobą idzie,
Słuszna1256, abyś się iuż więcey nie bała».
Iako, gdy słońce z obłoku wynidzie1257,
Tak się na ten czas, Armida rozśmiała,
Że nieba do swey miłości wzbudzała,