Tak, iakoby w tem nigdy nie bywała,

Że nie wiedziała — złośnica zmyślała.

94.

Albo się nagle wrzkomo zawstydziła

Y uraziła na bespieczne słowa1279,

Że świeże śrzony1280 różami nakryła,

Na piękney twarzy gładka białogłowa.

Taka więc, kiedy twarz urumieniła,

Na świat wychodzi żona Tytonowa.

A ta rumianość, którą w niey gniew rodzi,