Paisz1392 na ramię przywiązał y razem
Szablę śmiertelną1393 przypasał do boku.
Tak wszystek iasnem okrytym żelazem,
Stał bardzo straszny y ogromny w kroku:
Marsowi rówien1394, gdy na srogie rany
Idzie, żelazem y strachem odziany.
45.
Ale rostropny Tankred, w oney dobie1395,
Błagał y miękczył serce zagniewane:
«Wszyscy to — prawi — trzymnaią o tobie,