«Iam od miłości — tyś szczęściem obrany.
Któż się iey sługą słuszniey ma nazywać?»
Odpowie Rambald srodze rozgniewany:
«Nie możesz tego tytułu używać
Y nie godzieneś być między dworzany
Y z iey własnemi sługami przebywać;
A co gorszego, chcesz ukradkiem ieszcze
Dostać tey służby y mieć takie mieysce».
83.
Nie mógł mu wytrwać Eustacy tey mowy,