Nigdyście śniegów bielszych nie widzieli,
Iako ta szata, co na zbroi miała,
A z szyszaka twarz wszystkę ukazała.
27.
Obaczywszy ią więcey nie pilnuie,
Gdzie go na placu czeka Argant śmiały;
Ale po mału1587 za nią następuie,
Aż się nakoniec1588 stawa1589 skamieniały.
Mróz z wierzchu, wewnątrz srogi ogień czuie,
Stoi na mieyscu podobien1590 do skały,