Nie godzieneś tey słoneczney światłości,

Dla1624 swoiey dzikiey, zwierzęcey srogości».

38.

Ostatek Tankred Marsowi poruczy,

Cyrkaszczyk zgrzyta, ściska z gniewu zęby,

Chce odpowiedzieć, ale tylko mruczy,

Niezrozumiany dźwięk mu pada z gęby.

Iako więc obłok w niepogodę huczy,

Z którego piorun wypada trozęby1625

Tak każde słowo Argantowe było.