Y niezwykłey mi dodaią ochoty;
Niechay mię wierzchy wasze przyodzieją,
Niech ze mnie zdeymą te ciężkie kłopoty,
Bo pewnie, ieśli pod niemi nie będę,
Żywot położę y zdrowia pozbędę.
105.
Przyimcie mię! a niech doznam tey litości,
Którą mi miłość po was obiecała,
Y doświadczoney przedtem łaskawości,