Raymund się pychę okrócić gotuie

Cyrkaszczykowę, co Bogu obrzydła

Y z niem, sam a sam w polu się kosztuie,

Od anyelskiego obroniony skrzydła;

Belzebub widząc, że Argant słabieie,

Pioruny ciska, wichry dmie, dżdże leie.

1.

W tem Erminia, nieboga, zmartwiała,

Y bez pamięci biegła w onem czesie1830,

Wodzę puściwszy, za łęk się trzymała,