Że tu pasterza niewinnego bronią,
Lubo — iako więc pioruny straszliwe
Wysokie wieże pospolicie gonią —
Tak y łakomych żołnierzów krwie chciwe
Szable przed nędzą y ubóstwem stronią,
A na królewskie tylko ważą głowy
Y gdzie łup wiedzą bogaty gotowy.
10.
Łatwiey się w swoiey chudobie ukryię,
Skarbów y żadnych nie chcę maiętności —