A potem takiem ozdobiony łupem,
Nakarmię kruki y psy iego trupem».
55.
Tak w rozdrażnionem właśnie widziem byku,
Którego miłość bodzie zazdrościwa,
Ogromnie ryczy y z onego ryku
Na więtszy się gniew i siłę zdobywa
Y gdy o bliskiem wie spółmiłośniku,
Rogi o twarde dęby wyostrzywa1957,
Piasek nogami miece1958 niespokoyny,