A w samey tylko ufaią pogoni,
Ale skoro im twarzy ukażecie,
Zaraz ucieką y bić ie będziecie2504».
48.
Tam się obraca y tam ostrogami
Rączego konia w oba boki kole,
Kędy Soliman z swemi Arabami
Gnał płoche roty przez szerokie pole.
Między gęstemi mieczmi2505 y śmierciami
Bieży przez mokre y krwią ściekłe role2506,