Blisko od miasta, zaraz na dół zeszli,
Swoie dostatki hoynie rozdawali,
Y różną żywność do obozu nieśli;
Niewidanem261 się stroiom dziwowali
Dzieci, niewiasty, młódź y ludzie zeszli,
Od których Hetman wziął wodze świadome
Y dróg y kraiów tamtecznych wiadome.
78.
To bowiem zawżdy262 Goffred upatrował263,
Y ta w nim wola nieodmienna trwała,