Do iakiey kiedy z nami przydą2793 zgody».

52.

Kiedy to mówił — trzymał się za krzywą

Szablę, a groził iadowitem wzrokiem.

Wszyscy umilkli na mowę straszliwą

Y z wylęknionem na dół pośli okiem2794.

Potem z łaskawszą y nie tak gniewliwą

Twarzą — do króla kwapionem2795 szedł krokiem:

«Nie trwóż — pry2796 — więcey, wielki królu, sobą,

Wielki posiłek, gdy Soliman z tobą».