Potraw, to śmiechem, to mową łaskawą,
A niepamięcią długą napawała
Błędne rozmowy, za każdą potrawą.
Potem się wrócić obiecawszy, wstała
Y wnet zaś przyszła z gniewliwą postawą
Y w iedney rózgę, w drugiey ręce księgi
Maiąc, czytała klątwy y przysięgi.
66.
Czytała; mnie w tem nowa myśl napadła:
Na inszy żywot dziwnie się zdobywam,