A teraz z iaskiń, w których zdrayca stary

Odprawował swe zwykłe zabobony,

Szedł w spólney trwodze do pana swoiego,

Y niósł złą radę do tyranna315 złego.

3.

«Iuż — prawi — królu, nieomylnie wiemy,

Że na nas woyska możne następuią,

Ale my czyńmy, co czynić możemy,

Mężnym fortunę nieba obiecuią.

W tobie ostrożność y czułość316 widziemy,