Żywot położył od niewieściey rany.
45.
Palamed nazbyt do sławy się kwapił
Y szedł po szczeblach z odwagą na mury,
Y iuż wierzch muru rękami obłapił
Y nogi dźwignął za sobą do gury2997;
Lecz właśnie wtenczas, gdy się go ułapił,
W oko mu siódmy bełt wpadł prętkopióry2998
Y tyłem wyszedł. Tak nieborak leży,
Przy poimaney umieraiąc wieży.