Coś niezwykłego sobie obiecuię.

Widzisz tę wieżę, co tak miastu szkodzi,

Na tę się z ogniem y mieczem gotuię.

Tak myślę, tak chcę y tego potrzeba,

Niech o ostatku pieczą maią nieba!

6.

Abo ią spalę, abo ią posiekę,

A ieśli się też nazad nie ukażę,

Tobie swe panny oddaię w opiekę

Z starcem, którego iako oyca ważę.