Całowała cię, łzami twarz moczyła,
Powtarzaiąc swe smętne narzekanie.
Nakoniec w niebo weyrzawszy tak rzecze:
»O Ty, co skryte myśli wiesz człowiecze —
27.
Ieślim chowaiąc niezmazane łoże,
Przeciw małżeńskiey nie zgrzeszyła wierze —
(O się nie mówię: wiem na się, móy Boże,
Insze swe grzechy, ale nie w tey mierze).
Za niewinniątkiem proszę, co nie może