Z miasta pospołu one dwie osobie3221
Y pełni dotąd szczęśliwey śmiałości,
Iuż blisko wieże3222 beli3223 w oney dobie
Serce w nich skacze od wielkiey radości
Y nie może się zmieścić samo w sobie,
Na krew ich chciwość podwodzi niesyta;
Wtem straż postrzeże y o hasło pyta.
44.
Ci przedsię3224 w ciemnem idą cicho mroku —
Straż w larmę biie3225, hasła iuż nie bada;