A ty, o nocy, coś na nie swe cienie
Y płaszcz z zawisney kładła niepamięci,
Dopuść mi — proszę — y day pozwolenie,
Aby mem piórem beli z niey wyjęci.
Niechay trwa wiecznie sława ich dzielności
Y niech się świeci pamięć twey ciemności.
55.
Nie dybią na się, ani się składaią,
Nie iem3265 szermierskie sztuki nie pomogą;
Pełneli razy, skąpeli bydź maią3266 —