[Ach! rzucić sieci zdarte...]

Ach! rzucić sieci zdarte, wędki i robaki,

I te książki! Być prostym, jak wiejskie chłopaki,

Być nie-smutnym, podrwiwać z mieszczuchów kataru,

W chłodne wieczory brzdąkać, szczycić się gitarą,

Na miłostkach poprzestać, nie wzdychać: niestety,

Są szczęśliwi, gdy grube złożą triolety1,

Kiedy rymują: sągi-ongi, żonki-dżonki.

Lecz czuć, że życie siecią jest gęstej koronki,

Pod którą drga twarz obca, jej się, blady, boję...