Cisza.
Po chwili głos innej dziewczyny gdzieś bliżej polany.
ŚPIEW
Ej zielone podwórko,
Ej zielony trawnicek,
Ej na siwym koniusiu
Ej jedzie mój Jasicek —
„Hu ha” — milknie w lesie — potem chwila ciszy.
Na polanę z lasu wyłazi stary zgarbiony Faun — nasłuchuje, przeciąga się, patrzy w słońce.