PROBOSZCZ

No cóż tak wystawiacie gały,

A do roboty — za darmo płacę!?

Wypędza ich — gdy raptem na polanę wbiega dziewczyna, woła zdyszana.

DZIEWCZYNA

Ej jegomość, jegomość, prosę jegomości,

Bo się Krasula cieli,

Nijak nie mogą dać rady;

Gospodyni przysyłają, żeby jegomość śli

— — — — — — — — —