— Panie, nie przystoi mi wdziać na siebie królewskiej odzieży.

— Na głowę moją! — zawoła król — wdziejesz go, zanim ja albo ktokolwiek tu inny na siebie go włoży.

I tak kazał król owym płaszczem pannę owinąć, i zaraz martwa upadła, i słowa nie wydawszy, na węgiel spłonęła.

Natenczas król większym jeszcze niźli wprzód gniewem rozgorzał96 i do króla Uriensa powiada:

— Twoja małżonka, a siostra moja wciąż zdradę przeciw mnie knuje i wiem to dobrze, że ty albo syn twój, Pan Uwain, w spisku z nią zostajecie. Co się ciebie jednak tyczy, nie myślę, abyś jej stronę trzymał, gdyż z Akkolonem i przeciw tobie ona spiskowała, zguby twojej szukając. Przeto wybaczę ci i zostać przy sobie pozwolę. Ale co do syna twego pewności takiej nie mam, dlatego rozkazuję, abyś go ze dworu mojego oddalił.

Tak więc wygnanym został Pan Uwain.

A gdy się o tym Pan Gawain dowiedział, zaczął się do drogi razem z krewniakiem gotować. I razem we dwóch odjechali, i udali się do puszczy, aż wreszcie w opactwie jednym u mnichów znaleźli schronienie. A kiedy do króla wieść o wyjeździe Pana Gawaina doszła, żal wielki wszystkich panów ogarnął. Zasię Gaheris, Gawaina brat, powiedział:

— Oto zamiast jednego rycerza dwóch dobrychśmy stracili.

X. O Panu Lancelocie z Jeziora

Kiedy król Artur po długich wojnach spoczynku zażywał i ucztę królewską dla sprzymierzeńców swoich i szlachetnych rycerzy Okrągłego Stołu wydał, weszło do sali zamkowej, gdzie król na tronie siedział, dwunastu posłów z Rzymu. Zasię powiedzieli oni królowi: