— Tak, drogi sąsiedzie, dusza kardynała też nie miała innej kolebki; a mimo to człowiek nadyma się pychą, stroi miny.

— Panie uczony, a nie mógłby mi pan powiedzieć, w jaki sposób robią się dzieci?

— Nie, mój przyjacielu, ale jeżeli chcesz, powiem ci co wyroili w tym przedmiocie filozofowie, to znaczy, w jaki sposób nie robią się dzieci. Najpierw tedy wielebny ojciec Sanchez92, w swoim doskonałym dziele De matrimonio, podziela w zupełności zdanie Hipokrata93; wierzy niby w artykuł wiary, że dwie płynne substancje, męska i żeńska, wypływają i łączą się razem, i że w tejże chwili powstaje z tego związku dziecko; i jest tak przekonany o tym systemie fizycznym zmienionym w teologiczny, iż rozważa w XXI rozdziale drugiej księgi, utrum virgo Maria semen emiserit in copulatione cum Spiritu Sancto94.

— Mówiłem wszak już panu, że nie rozumiem po łacinie; przełóż mi pan na francuskie wyrocznię ojca Sancheza.

Geometra przetłumaczył ów tekst i obaj zadrżeli ze zgrozy.

Nowożeniec, uważając Sancheza za wielkiego pomyleńca, dosyć się skłaniał w stronę Hipokrata; pochlebiał sobie, iż żona jego spełniła wszystkie warunki wymagane przez tegoż luminarza95 medycyny dla poczęcia dziecka.

— Na nieszczęście — rzekł sąsiad — jest wiele kobiet, które nie wydają żadnego płynu, które jedynie ze wstrętem poddają się uściskom mężów, a które mimo to mają dzieci. To jedno obala Hipokrata i Sancheza. Co więcej, jest wielkie prawdopodobieństwo, że natura działa zawsze w tych samych wypadkach wedle tych samych zasad: otóż jest wiele zwierząt, które poczynają bez spółkowania, jak ryby łuskowate, ostrygi, mszyce. Fizycy starali się tedy znaleźć mechanizm płodzenia, który by odpowiadał wszystkim zwierzętom. Słynny Harvey96, który pierwszy wykazał krążenie krwi i który był godny odkryć tajemnicę przyrody, sądził, iż znalazł ją u kur: znoszą jajka; wywnioskował, iż kobiety znoszą je także. Żartownisie orzekli, iż dlatego to mieszczanie, a nawet czasem i wielcy panowie nazywają żonę lub kochankę swoją kwoczką, i dlatego zalotna kobieta nazywa się kokietką, ponieważ chciałaby się podobać wszystkim kogutom97. Mimo tych drwin Harvey nie zmienił zdania i w całej Europie przyjęto, że pochodzimy z jajka.

Człowiek o czterdziestu talarach: Ależ, proszę pana, mówił mi pan, że natura zawsze się powtarza, że zawsze działa wedle tej samej zasady w tych samych wypadkach: toć kobiety, klacze, oślice, węgorze nie znoszą jajek; żartujesz pan sobie ze mnie.

Geometra: Nie znoszą na zewnątrz, ale znoszą wewnątrz; mają jajniki jak wszystkie ptaki; klacze, węgorze, mają je również. Jajko oddziela się od jajnika; wylęga się w macicy. Patrz na ryby, na żaby: wydzielają jajka, które samiec zapładnia. Wieloryby i inne pokrewne morskie zwierzęta wylęgają je w macicy. Mole, świerzb, najpodlejsze owady wyraźnie rodzą się z jajka: wszystko pochodzi z jajka; i nasz glob jest wielkim jajkiem, które mieści wszystkie inne.

Człowiek o czterdziestu talarach: Ależ w istocie system ten posiada wszystkie cechy prawdy: jest prosty, powszechny, dający się sprawdzić naocznie więcej niż u połowy zwierząt; bardzo mi się podoba, nie pragnę innego; jajka mojej żony są mi wielce drogie.