Nowa Kolchida

Wątłym a bezradnym w Ojczyźnie Rodakom poświęca

Autor

Zamiast wstępu od razu o Nowej Kolchidzie

Dwie są Ameryki na świecie.

Pierwsza z nich to połać wydłużonego, poszarpanego kontynentu, główna treść Zachodniej Półkuli.

Druga to część pierwszej zaledwie, ale część tworząca istotną, prawdziwą Amerykę, a więc Amerykę, która jako siła, energia, pomysłowość, wytrwałość, spryt, zachłanność, pewność siebie — lękiem, podziwem, szacunkiem czy zawiścią przejmować zwykła strupieszałe koliska mieszkańców starego świata.

Druga Ameryka, więc ziemia miodem i mlekiem płynąca, ziemia obiecana, ojczyzna wszechmocnego dolara, kraina miliarderów, ziszczenia szaleństw, kopalnia złota, Nowa Kolchida na stal przekuwająca wątłe mięśnie współczesnych Argonautów1.

Druga Ameryka... więc ten obszar, który zdołał zgromadzić w jednym państwie wszystkich Amerykanów...

W Europie każdy człek należy do jednej, wprawdzie bardzo kłótliwej i nieprzyjemnej w domowym pożyciu, ale tej samej europejskiej rodziny. Grek, Lapończyk, Hiszpan, Łotysz każdy ma prawo legitymować się... Europą, zwać się Europejczykiem.