Czytają i ludzie to oddają pamięci,
Co my żartem piszemy; chociaż nas stąd winią,
Toż sami księża, prawda, że nie wszyscy, czynią.
Źdźbła nam wyjmują, sami w oku mając kłody,
Bez małaby nie lepiej sobie radzić wprzódy.
Szkoda palić, lecz, wedle najpierwszej spowiedzi,
Niech przeczyści i niechaj autor je przecedzi.
Precz plugawe paskwile17, precz przymówki głupie...
Acz18 dziś ludzie na słowa połykają ślinki;
Pewnieć ich nie zawstydzą najgorsze uczynki.