Którego jąwszy z pola ostępem2367 prowadzą,

Sami konia trzymają, sami z konia zsadzą.

Wszyscy mu w oczy patrzą, a z jego postaci

Ten nabędzie nadzieje, drugi ją utraci.

Aleć też już i naszy na tym roku schyłku

Zwątpiwszy o Zygmuncie i jego posiłku,

Ochotnie pozwolili na one warunki.

Nadto kazał Władysław pewne podarunki

Oddać na pożegnanie Osmanowi, byle

Nic od niego. Toż wezyr nie trawiący2368 chwile,