Jako raz wieczną sławą wyrównała brzegi,

Przez wszytkie lat po sobie idących szeregi

W pełni żadnymi nigdy nie tkniona pojazdy2585,

Cnoty pławi towary: ani jej Psie Gwiazdy2586,

Ani sucho przeszkodzi, że swe kawalery,

Wszytkie morza minąwszy, wnosi miedzy sfery,

I w szczęśliwym, gdzie się człek na wieki odmładza,

Łona stwórcę swojego porcie ich wysadza.

W to, w to bystra Drużyna lotem tąży morze,

Które w szklanym tron boski oblewa polorze;