Właśnie jakby na zmowie, do Polski niebogi,

Krwią naszą zalewając wzniecone pożogi:

Wtenczas cię było widzieć, gdyś w rozruchy one

Z bracią swą zatrzymywał rzeczy już zgubione,

I będąc w ośminastem wieku swego lecie,

Piastowałeś w tak ludnym buzdygan3003 powiecie.

Po te, po te, że sami pochwalim się, kresy

Wszytkich szwedzkich tryumfów stanęły progresy.

Skoro Forgiel spadł z Sącza, jako z wiersze3004 żaba,

Już się on nie śmie kusić, już go nie nagaba: