Bo musi z poczciwością każdy wrócić cudze.
Ty bywszy na braterskiej przez ten czas usłudze,
Skoro Kraków odbierzem a wojna przecichnie,
Skoro duszą Rakocy z szwedzkim królem kichnie3013,
Bieżałeś w Ukrainę, kędy Mars zapraszał
Do roboty, gdzie Moskwę z buntowniki płaszał.
Tamtać ma za swe, chociaż z naszą szkodą, a ci
Dotąd się przetwarzają w rozliczne postaci:
To na dół, to do góry, w prawo, w lewo kręcą;
W jarzmo nie chcą; bo gdy się wróble w proso wnęcą,