A kto w bratniej usłudze upatruje zysku,
Nie workowe, od rożna brałby i półmisku.
Bogdajżeś w niej długo żył, bogdaj ci ta cnota
Sprowadziła w zacny dom wszytkie twoje wota!
Niechaj cię Bóg, niechaj cię święta jego matka,
Której służysz, do dni twych piastuje ostatka!
Niechaj cię Pan ukocha; niechaj ci Ojczyzna
Krwawe prace, niech miłość przeciw sobie przyzna!
Bogdaj w sławie, na którąś od dzieciństwa robił,
I w braterskiej miłości, w którąś się sposobił,