Gdzie nam kracze upadek orzeł białopióry.

Nowinaż-to Polakom, choć w poczcie nierównym,

(Co i sam pomnę, jeszcze nie bywszy duchownym),

Płoche gromić Tatary? Nieraz w liczbie małéj

Chmielecki, nieraz ich bił i Zamoyski śmiały:

Czterma, piącią tysięcy ośmdziesiąt ich czasem

Aż do brodów Dniestrowych uściełali pasem.

Onić to w Polszcze zamki murowali393, oni,

I dziś ich tam w kajdanach tysiącami dzwoni.

W takiejże-to Wołosza u nas będzie cenie,