Niźli równie398 Dniestrowe oglądasz pobrzeżne,

Gdzie całoletnim chodem utrudzonych ludzi,

Skoro mróz nieprzywykłej jesieni wystudzi,

Których wszytkich pieszczone wychowały nieba,

Broni na nich Polakom dobywać nie trzeba;

Pomrą jako jaskółki, jako muchy posną,

Tylko że zaś drugi raz nie ożyją z wiosną.

Sam ich niewczas399 zwojuje, zwłaszcza w takiej kaszy

Różnych narodów, kiedy począwszy od paszy,

I ludziom, i bydlętom najmniejszej wygody