A twoi niech po wieżach księża drą gardziele!

Na tak twardą replikę starzec on zaniemie

I pójdzie, skoro mu się ukłoni do ziemie,

Jeszcze Osman z pierwszego nie ochłódł ferworu,

Kiedy Mustafa, wezyr i marszałek dworu,

Stanie przed nim poważnie laską wsparty srebrną,

A czując, że z nim wszyscy w onę tonią419 webrną,

Chce mu jego porywczość jako wybić z głowy,

Aleć na rozjątrzone trafił z tym narowy.

Skoro powie o polskiej wojnie swoje zdanie,