Nie wróci, aż jej trybut z Polaków przyniesie;

Że całe karawany, żelaznymi pęty

Obciążywszy, prowadzi monarcha nadęty,

W których nogi, pieszczonej przywykłe swobodzie,

Na pompie tryumfalnej w pysznym Carogrodzie426

Brzęczeć mają przed bramą sprośnego szaraju.

(Na-toć już spięte stoją mosty na Donaju);

Że meczet Ottomańskiej wymierzywszy luny427,

Chce nowy cesarz w Polszcze spróbować fortuny,

Jeśliby mógł we dwoje tej odwagi zażyć,