Przed męki Boga swego zruciwszy obrazy,
Świętą ligą442 spojeni na wojnę tak słuszną,
Wszytkie swe znieśli siły, ofiarą zaduszną443.
Z tym tedy wyprawiwszy posły krokiem chyżem
Do wszytkich królów, co są pod zbawiennym krzyżem,
Acz nie wątpim, że wrota pootwiera Janusz444,
(Lecz się na to upijać szkoda445, kędy: a nuż
Będzie, albo nie będzie? szkoda stawiać garka,
Jeśli dopiero prosić u sąsiada ziarka).
Tedy o swoich rzeczach samym przyjdzie radzić: