I tak ich razów kilka niespodzianie zbieży,

Że pogaństwo krwią płaci nieczesne551 kradzieży.

Gdzie Szymon Kopyczyński i sercem, i siłą

Nie da nigdy sławy swej zawierać mogiłą,

Tak ją waleczna ręka ostrą szablą wdruży552,

Że póki świata, póty w piersiach ludzkich płuży553.

Te kiedy ma z Tatary Lubomirski gony,

Przyjechał do obozu poseł niespodziany554,

Po przezwisku Weweli, imieniem Konstanty,

Z Krety rodem, wiarą Grek, książę między franty555,