Skoro je w miedzi ręka ćwiczona wydruży618,

Skoro je malarz pęnzlem na płótnie wysmuży619,

Da w tysiąc lat oglądać, co już wszytko z czasem

W proch poszło za nikczemnej gadziny opasem620,

Druk, papier i litery, którymi wykreśli

Co mówi, co ma w sercu i co człowiek myśli,

I mogą się rozmawiać, nie ruszywszy usty,

Mogą widzieć z daleka ludzie inkausty621.

Wszytkiemu czas przyczyną. O Boże dobroci!

Tedyż człowiek żywioły i naturę króci,