Tamten z skóry olszowej narobiwszy cieni778,
Ten nawtykawszy wołom na rogi płomieni.
Dziś nie idą te figle, nie płacą te cienie;
Ręką a sercem żołnierz nieprzyjaciół żenie779,
Mydło w oczy, dla Boga, i dziecinne bajki!
Więc na onę chorągiew nazszywa kitajki;
Orłów, krzyżów, nabożeństw, herbów swych nakładzie —
I Bogu, i królowi, i sobie na zdradzie,
Byle zbył takowymi Maćkami pańszczyzny,
Mając sto wsi królewskich, miłośnik ojczyzny!