Dopiero mi się bracie będziesz liczył równy;

Rodzą chłopów szlachcianki i szlachtę chłopówny.

Ale wracam do miejsca824, gdzie mając tylo słów

Na niemiłość ojczyzny, zostawiłem posłów.

Żorawiński z Sobieskim, ze wszech starszych zgody,

Zbiegli do królewica prawie jak w zawody;

Którego powitawszy, proszą, radzą, muszą,

Żeby się łączył z wojskiem, nim Turcy przykłuszą.

O których wieść wieść, szpiegi doganiają szpiegów,

Że już pełne Wołochy tatarskich zabiegów.