A białe jako gęsi migocą zawoje,

Janczaraga we środku ustrzmiwszy929 w puch pawi

Ogniste swoje pułki na czele postawi,

Sam dosiadszy białego arabina grzbieta,

Jako między gwiazdami iskrzy się kometa930,

W barwistym złotogłowie pod żurawią wiechą;

Bonczuk931 nad nim z miesiącem932, ottomańską cechą.

Dwanaście tylko było tysięcy janczarów,

Prócz piechot Gaborego i dwu hospodarów933;

Na dwadzieścia-ć pieniądze spełna z skarbu dano,