Kosz1005 stawić i gonione odprawiać potrzeby1006:

Więc upatrzywszy miejsce, za Osmanem w mili

Stanęli i tam swoje kotary1007 rozbili,

Oprócz kilku tysięcy, którzy z swej ochoty

Harcami poczynali Marsowe roboty.

Sam stał Osman na górze pod zielonym znakiem,

Opasany po świetnym kaftanie sajdakiem1008,

Skąd mógł wojska obaczyć, jako trzeba, obie,

Mając grono zwyczajnych pochlebców przy sobie.

Stamtąd ludzi szykuje, niecierpliwy zwłoki