Sarmatów będę równał! Naród, który z szkoły

Marsowej pierwsze przodki, stare dziady liczy,

Który wprzód w szabli, niźli w zagonach dziedziczy,

Którym Chrobry Bolesław, gdy Rusina zeprze,

Żelazne za granicę postawił na Dnieprze;

Gdy Niemca, co w fortecach i w swej ufał strzelbie,

Takież kazał kolumny kopać i na Elbie.

Tylą tedy tryumfów ozdobione dłonie,

Tylą nieprzyjacielskiej krwie kurzące bronie,

Skorośmy niespokojne skrócili sąsiady,