Wiedząc, że grzech takowy bez pomsty uchodzi,

Im się nań większa kupa, większa liczba zgodzi,

Wprzód się schodzą na bazar1361, gdzie zażywszy gochy1362,

Bieżą znosić hultaje — niewinne Wołochy,

Którzy Polaki widząc i swoje patrony,

Do żadnej się chudzięta nie biorą obrony.

Rzucą szable na ziemię tym katom pod nogi;

Nie wiedzą, przez co padli na tak straszne wrogi1363;

Nieba, ziemie i wszytkich związków ludzkiej wiary

Wzywając, o przyczynę pytają tej kary.