A świeże rany dymem powietrze kurzyły.

Nie przeto Osman smutny, nie przeto truchleje;

Owszem dziś obumarłe obczerstwia1423 nadzieje.

O marność, o nikczemność wszytkich myśli ludzkich!

Bo gdy ujrzy na kupie tylo łbów hajduckich,

Dwie chorągwie tak wielkie, jeszcze słyszy przytém,

Kiedy każdy o swoim powiada zabitym

Że ten był senatorem, ten był wojewodą,

Ten rotmistrzem (i błazna łacno1424 w pole wiodą;

Zgoła żadnej tam głowy nie zabito prostéj,