Obnażone z obrońców wczora weźmie ściany.

Już tam dział kilkadziesiąt ordynował wcześniej,

Niechaj ten ustępuje, komu będzie cieśniej.

Jakoż ledwie to hetman do swoich wyrzecze,

Kiedy pogaństwo dzidy wyniosszy i miecze,

Uderzą w tamtę stronę wszytką swoją mocą;

Drudzy na Życzowskiego szaniec się obrócą;

Już miną w jego placu Sieniawskiego czołem,

Gdy Chodkiewicz kilkakroć okrzykiem wesołém

Każe w nich Sieniawskiemu, co może mieć skoku,