Sławy Opalińskiego, z bratem legł rodzoném.

Skoro zbył prawej ręki, z Mucyusem Scewą

Powierzonej chorągwie dotrzymuje lewą;

Ale gdy koń szwankuje pchnięty przez łopatkę,

Żegna świat i oddaje swej drużynie matkę1506.

Porucznik Rudominów ranny: bo dwie strzele1507,

Jednę w nogę, drugą wziął w twarz. I inszych wiele

Na tym placu cnoty swej otrzymali piątna,

Których na wieki zazdrość nie ruszy pokątna;

Pachołków też coś w onej szeregowych zrucie1508;