A tak Turczyn tąż drogą, którą wyszedł, wracał,
Zabiwszy z kilką ludzi pułkownika Jacka.
Tylo nas uszkodziła ona ich przechadzka,
A tymczasem Chodkiewicz starych wojenników
Zebrawszy, koło przyszłych rozmawia się szyków,
Znaczy, kędy kto ma iść, kto ma zacząć zwadę,
Kto działa opanować, ubiec retyradę1582.
We dwoje się uderzyć zdało na pogany;
Naprzód tu, gdzie kozackiej bliscy byli ściany,
Potem górą, skąd Turcy zwykli chodzić we dnie,