Żeby kto do wezyra przyjechał z Wewelem

Człek roztropny, który by do szczęśliwej zgody,

Pierwsze łomał z wezyrem Husseimem lody:

Dostatek mu wszelaki, choć w pogaństwie grubem.

I zdrowia bezpieczeństwo obiecuje ślubem;

Co acz prawem narodów miewają posłowie,

Na jego osobliwie będzie teraz głowie.

Wdzięcznie listy przyjęto i poselstwo ono,

Ale odprawę na czas inszy odłożono.

Poseł w zamku chocimskim zmieszka czas niedługi,